– Na obecnym etapie widziałbym sens w zamknięciu całej granicy polsko-białoruskiej na krótki czas jako sygnał ostrzegawczy dla Łukaszenki – mówi w rozmowie z money.pl Kamil Kłysiński, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich. W mediach coraz częściej rozważana jest jednak inna opcja: zablokowanie terminalu przeładunkowego w Małaszewiczach, przez który dostają się do Polski, a potem na Zachód m.in. towary z Chin. A problem w kontaktach z Chinami mógłby kosztować Łukaszenkę dużo więcej niż kryzys z Polską.

Galopująca inflacja w Polsce sprawia, że wracają dyskusje na temat świadczenia 500 plus. Rosnące ceny sprawiają, że świadczenie rodzinne, wprowadzone na początku rządów PiS, pozwala na zrobienie coraz skromniejszych zakupów. Gdyby objąć je waloryzacją, tak jak w przypadku emerytur, już teraz wynosiłoby ono ponad 600 zł.